Zielone biuro
Miejsce pracy – klasyczne biuro kojarzy nam się albo z typowym open space’m, gdzie każdy siedzi w swoim boksie; albo wręcz przeciwnie – długim korytarzem i odchodzącymi od niego indywidualnymi pokojami. I tak źle, i tak niedobrze.
Architekt Christian Pottgiesser spróbował przełamać stereotyp i stworzył zielone biuro przyjazne pracownikom. Jego projekt zrealizowany został w Paryżu, dla siedziby głównej dwóch firm: Pons i Hout. Biuro zaprojektowane zostało w sumie dla 15 pracowników – siedmiu dyrektorów, którym zapewniono pokoje do pracy indywidualnej oraz ośmiu urzędników pracujących na wspólnej powierzchni open space. Dodatkowo na terenie biura znajdują się wspólne dla obu firm: sala konferencyjna, pokój odpoczynku, kuchnia oraz toalety. W całej części wspólnej, na życzenie właściciela budynku, jest… zielono. A wszystko za sprawą żywych roślin – ośmiu drzew Ficus Panda.|


Biuro mieści się w hali dawnego budynku przemysłowego, wybudowanego w końcu XIX wieku. Konstrukcja to typowa dla tego czasu rama stalowa – jak głosi plotka, zaprojektowana przez samego Gustava Eiffla. Jednak pierwszym krokiem współczesnego projektanta było kompletne rozebranie dotychczasowej konstrukcji. Ciekawostką jest fakt, że w budynku został zainstalowany nowy, samoczyszczący się szklany dach.

Cechą charakterystyczną nowego biura są miejsca do pracy w strefie open space – każdy ma do dyspozycji drewniane biurko przykryte daszkiem z plexi, jak nie przymierzając, w budce telefonicznej. Cała przestrzeń wyposażona jest we wszystkie możliwe systemy: komputerowy, elektryczny, klimatyzację, ogrzewanie oraz system wodny – dla wszechobecnych drzew Ficus Panda.



W takim zielonym biurze to musi być przyjemnie pracować – zieleń uspokaja, zapewnia tle i wpływa kojąco na nerwy. Nic tylko pozazdrościć. A Wy, w jakich biurach pracujecie?
2011-05-30

















